[40] P r z e ś w i t y

Niech tej zimie się wreszcie czas skończy. Temperatura ciała stoi w miejscu, ale nadal mi zimno. Mam 36,6 - czuję, jakbym miała 5. 
Czasem nie mogę się ruszyć! 

W moim życiu zdarzają się p r z e ś w i t y; takie momenty kiedy między wyrazami muszę zrobić stromy oddech. One są jak luki w zdaniach, które staram się właściwie wypełnić. 
Czasem brakuje mi słów!

Z pisaniem jest jak z zapachami; słowa potrafią ulotnić się w drobnej sekundzie, lub zostać na skórze na zawsze. Przypisane do znaczeń, potrafią stawiać zimny opór, mrozić sens. Zawsze są krok dalej, niż ich właściciele, niż na rozkaz.
Czasem pachnę jak niemowlę!

Wciąż próbuję się nie osuwać, być dla siebie bezpiecznym gruntem! 

DSC_2202.jpg