[23] Otuszowanie

Każda rodzina ma swój lokalny koloryt i dzikie satelity. Moja także. Taki, na ten przykład, wuj mój Hugo de Mooi, z niejednego portu chleb jedzący, o ostrej fizys, pies na baby i stary marynarz, zwykł mawiać tak:

"Synu brata mego, Filipie, pamiętaj: Kobiety są ważne, ale odchodzą. Zanim odejdą muszą zatem zostać zakotwiczone w Twym ciele. Inaczej jakby ich nigdy nie było, jakby nie istniały. Skóra jest najlepszym materiałem do wyrażania miłości."

Otusz,
jaki wuj, taka rodzinna tradycja. Boom!