[22] Czas, czas, czas

Lubię być sam, ale boję się samotności. Ze wszystkich spraw walających się po mojej głowie, miotających w środku, najbardziej boję się bezsenności i przemijania. "Czas, czas, czas!" Jak mawia pewien najlepszy znajomy, zawsze z twardym akcentem na ostateczność. Do przełknięcia na gorzko, tkwiący w gardle twardym prętem, nie do ruszenia. Ten, co stoi w miejscu i ten łaskawy, ten do wesela się zagoi, i ten, który zabiera i niszczy; kruszeje w rękach, przecieka pomiędzy, zbyt szybko mija. Jest w czym wybierać, dużo tego, a bać się przecież nie można.

W świecie lalek, w miejscu gdzie czas pociąga za sznurki jest przecież zupełnie jak u Was. Bliźniacze podobieństwo zysków i strat. Na granicy między przejściami, gdzieś między Waszym dzieciństwem a dorosłością, zawsze pojawia się ostre cięcie. A wtedy? Starej lalce filcuje się wnętrze, królewnie rdzewieje korona, ołowiany żołnierzyk składa broń.