[20] Kiosk

siedzę przy kiosku
dłubię sobie w nosku

z częstochowskiej plasteliny
tworzę dla dziewczyny rymy

tu coś dodam
tam coś przytnę
zmiękczę całość
twarde wytnę

bo ja miłość czuję
w prawej mej komorze
serce przać nie sługa
bez niej umrzeć może
Boże